środa, 16 sierpnia 2017

Wpływ księżyca



Mówili dużo.O tych co niegdyś żyli w pobliżu, o tych którzy wchodzili tutaj, rozpalali ogromne stosy i czekali. Czekali aż wzejdzie, aż się pojawi, a jego trupioblade światło spłynie na nie całkiem realny wtedy świat. Tak dawno, że najstarsze drzewa nie pamiętają. Tylko góra pamięta. Oddalona raptem chwilę od swojej większej i jeszcze szczelniej okrytej mgłą tajemnicy, siostry.
Mówili o czasach mrocznych, pełnych wojny, głodu i upokorzeń. Kiedy między żyć a umrzeć granica stawała się umowna. Ledwie wyczuwalna. To wtedy właśnie, roku jednego z gorszych, przygnano tu tych nieszczęśników. I stało się. Wschodnie hordy nie znały litości, toteż nie dziwnym było, iż jeńców co do jednego zgładzono. Straszne ponoć biorąc przy tym trofea. Nie wiadomo czy to z pogardy dla ludzi Zachodu, czy też może przez ten Księżyc. Jego wpływ...
Góra o tym wspomina. Czasem. Choć nie zapytana, nie odpowie nigdy. Miejcie to na uwadze, kiedy zdarzy się wam skierować tu swoje kroki. Na wierzchołek pełen lekkiej, świetlistej dąbrowy.







2 komentarze: